fbpx

Dlaczego nie warto karmić kota suchą karmą?


sucha karma

Historia suchej karmy sięga około roku 1860 i początkowo stanowiła pokarm dla psów. W czasach, gdy suche żywienia stawało się popularne wiedza o dietetyce zwierzęcej była na bardzo małym poziomie. Aktualnie wiemy jak zły wpływ na zdrowie kotów ma żywienie w niezgodzie z ich naturą. Nie da się ukryć, że sucha karma może przysporzyć sporo problemów.

Po artykule będziesz na bieżąco:

  • W jaki sposób sucha karma szkodzi kotom
  • Czym dokładnie cechuje się organizm mięsożerny
  • Jak prowadzić wybrać dietę, która pomoże Twojemu kotu zachować zdrowie

Mięsożerca – zapomniane określenie kota domowego

O kompletnej historii suchej karmy przeczytasz tu: Jak zmieniała sie dieta psów i jak powstała sucha karma?

Na wstępie pragniemy objaśnić osobliwość kociego organizmu. Nam, wszystkożercom trudno jest wyobrazić sobie jedzenie wyłącznie mięsa – dodatkowo jesteśmy przystosowani, aby trawić różnorodny pokarm. Człowiek, żywiący się wyłącznie mięsem szybko odczuje to na swoim zdrowiu.

Jednak sytuacja wygląda odwrotnie jeśli chodzi o koty. Cały układ pokarmowy tych zwierząt dostosowany jest do pobierania i trawienia wyłącznie mięsa. Produkty roślinne (które są z pasją dodawane do karm suchych) trawione są w znikomym stopniu – kot karmiony samymi warzywami umrze z niedożywienia.

Mięso musi być podstawą diety mięsożernego zwierzęcia. Tymczasem większość suchych karm nie posiada mięsa. Zamiast tego w składach znajdziemy hydrolizowane białka, znikomy procent produktów pochodzenia zwierzęcego i duży procent produktów pochodzenia zwierzęcego (które wcale nie są podrobami, a odpadami z produkcji mięsnej). Bardzo często skład suchej karmy zawiera w sobie sporą ilość białka roślinnego, a w przypadkach niektórych karm nawet lignocelulozę – która jest dla odmiany odpadem z produkcji drewna.

Sucha karma z barwnikiem i pozorną różnorodnością

Dlaczego producenci suchych karm produkują paradoks?

Sucha karma powstała w czasach bardzo niekorzystnych dla dietetyki zwierzęcej. Wtedy wykreowała się również większość marek suchych karm jakie teraz uznawane są za największe. Biznes karmowy, który przynosi korzyści od tak długiego czasu nie mógł zastopować wtedy, gdy weterynarz i hodowca Dr. Ian Billinghurst swoimi badaniami dowiódł, że psy i koty na diecie BARF są zdrowsze i żyją dłużej. Również następne badania i fakty nad kocią dietą nie były w stanie zatrzymać prężnie działających firm.

Producenci oferują wygodę w nasypywaniu karmy do miski i przechowywaniu jej. Konsumenci korzystają z dobrej dla nich oferty i wierzą w swój dobry wybór. Jednak w tym wszystkim zdecydowanie zabrakło miejsca na kota, który jako drapieżnik, surojad, mięsożerca traktowany jest suchymi chrupkami.

Powód 1: Niezgodność z naturalnymi potrzebami żywieniowymi kota.

A co z suchymi karmami bezzbożowymi? Przecież zawierają mięso!

Składy suchych karm również ulegają zmianie. Wraz z poszerzoną świadomością konsumenta powstały karmy suche, które nie mają w sobie zbóż, a ich skład stara się odwzorować prawidłową dietę. Czy tym karmom możemy zaufać?

Z pewnością karma sucha z mięsem jest lepsza niż karma zbożowa. Jednak suchy pokarm nadal pozostaje bardzo przetworzony. W tym momencie, karma sucha swoim stopniem przetworzenia może równać się z zupkami chińskimi. Jest tak, ponieważ pokarm ten podczas produkcji podlega wielokrotnemu gotowaniu i pieczeniu, przez co traci większość składników odżywczych. Aby je uzupełnić producent musi zaaplikować je po procesie obróbki termicznej.

Na przetworzenie produktu wpływa obróbka cieplna, jej czas czy czas przechowywania. Gotowanie i zawekowanie karmy mokrej jest czymś innym niż wielokrotnie gotowanie i piecznie karmy suchej. Z tego powodu ta druga cechuje się nie tylko wysokim przetworzeniem, ale i zmniejszoną ilością składników odżywczych, jak i mniejszą ich przyswajalnością.

Warto wspomnieć, że kot jest zwierzęciem półpustynnym. Wodę pobiera w dużej części z jedzenia i stanowi to najlepsze źródło nawodnienia. Kocie chrupki zawierają niską wilgotność średnio na poziomie 10 – 11%. Tak niska zawartość wody w karmie mocno obciąża nerki i układ moczowy zwierzęcia. Stąd na starość lub nieco wcześniej problemy z narządami – jednak lekiem według weterynarzy nieobeznanych w dietetyce są kolejne suche chrupki z dodatkiem substancji maskującej objawy dysfunkcji organizmu.

Brak odpowiedniego nawodnienia kota wywołuje stres wewnętrzny – wyobraź sobie, że Twój organizm przez lata funkcjonuje bez odpowiedniej zawartości wody w organizmie, która odgrywa kluczową rolę.

Powód 2: Wysokie przetworzenie, mała ilość wody.

Jeśli Twój weterynarz poleca suchą karmę zapoznaj się z artykułem:
Dlaczego weterynarz może polecać złą karmę?

Chemia, czyli jak sprawić by mięsożerca zjadł suchy chrupek

Drugą sprawą, dlaczego nie warto podawać suchej karmy są jej dodatki. Koci chrupek musi być pachnący i zachęcający do zjedzenia. Pieczona mąka (skład karmy) nie będzie kusiła do zjedzenia żadnego mięsożercę.
Aby zachęcić kota do przetworzonego produktu (często bez mięsa) konieczne jest użycie podbijaczy zapachu. Dodatkowo, zboża nie posiadają wielu składników odżywczych jakie są konieczne w karmie. Z tego względu szereg nienaturalnych, chemicznych dodatków uzupełnia odżywcze braki karmy.

Nasi podopieczni, karmieni granulatem od młodości uzależniają się od cukrów i innych substancji zawartych w karmie. Z tego względu często nie chcą patrzeć na karmę mokrą, a co zwykle i na surowe mięso. To tak, jakby Twoje dziecko odmawiało obiadu, jedząc jedynie smakowe kapsułki z substancjami odżywczymi. Brzmi nienaturalnie?

Powód 3: Wzmacniacze smaku, sztuczne suplementy.

„Dlaczego mój kot żył na suchej karmie X lat?”

Koty jako zwierzęta drapieżne starą się ukrywać swój ból, a z czasem uczą się z nim żyć, aż w końcu organizm padnie. To, że kot „jakoś” funkcjonuje nie musi być żadnym wyznacznikiem jego zdrowia. Jeśli badania kontrolne przeprowadzane co pół roku polegały na wizytach u weterynarza i kompletnych badaniach kota, a nie na „naocznej ocenie” wiejskich profesjonalistów od „kociego zdrowia” to możesz nazywać się szczęściarzem.

Tak jak i w przypadku ludzi – istnieją osoby palące papierosy i żywiące się zupkami z proszku. Taki tryb życia nie przeszkadza niektórym z nich w dożyciu osiemdziesięciu lat. Są to zatwardziałe wyjątki, które oczywiście się zdarzają. W przypadku kotów również są tacy twardziele, jednak nie warto sprawdzać, czy nasz kot należy do tej wąskiej grupy. Tym bardziej, że kota można karmić tanio, a dobrze, np. żywiąc go dietą BARF.

Powód 5: To że inny kot żył nie znaczy, że nasz będzie miał się dobrze.
Ile kosztuje żywienie dietą BARF i dlaczego tak tanio?

Inne fakty na temat suchej karmy:

Suche karmy są objęte dużym ryzykiem zanieczyszczenia mikotoksynami, pleśniami i innymi grzybami.  Są one toksyczne nie tylko dla organizmu kota, który je nieświadomie spożywa, ale także nie są one zdrowe dla nas i naszego otoczenia.

W związku z tym, ze suche karmy to najbardziej przetworzony rodzaj karm częściej wywołują alergie, a ich sztuczne składniki odżywcze są najgorzej przyswajalnym źródłem niezbędnych składników odżywczych.

Konsekwencją powyższego są duże i śmierdzące odchody wydalane częściej. Generalnie, im lepsza karma tym kot załatwia się rzadziej i wydala mniej nieprzyjemne w zapachu odchody. Większość składników jest trawiona i przyswajana do organizmu, stąd mniej „odpadów”.

Według badań koty żywione karmą suchą mają większe tendencje zachorowalności na FIC czyli idiopatyczne zapalenie pęcherza – problem bardzo wymagający i ciężki zarówno dla właściciela jak i kota, który zmaga się nie tylko z bólem, ale także z problemami behawioralnymi

Ostatnim faktem przeciw podawaniu suchej karmy jest to, że z reguły jest dość trwałym produktem, gdyż zawiera w sobie wiele syntetycznych konserwantów, takie jak np. BHA i BHT.

Powód 6: Ryzyko chorób.

Artykuł powstał we współpracy z dietetykiem zwierzęcym Markiem Buszą, PetsLover.

Zajrzyj również tu:
Jak przestawić kota na dobrą karmę?
Dlaczego whiskas jest zły?
Jak wybrać dobrą karmę dla kota?
Jaki sposób żywienia jest najbardziej opłacalny?

Klaudia Borowa

Uważam, że wieloletnie doświadczenie ze zwierzętami to jeszcze nie wszystko- należy skrupulatnie i na bieżąco poszerzać swoją wiedzę i perspektywę na temat swoich podopiecznych. Do wiedzy praktycznej i teoretycznej warto także dodać szczyptę samodzielnej analizy i pasji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Recent Content