fbpx

Historia suchej karmy dla psów, czyli jak powstał produkt, który doprowadził do największego przekrętu na rynku zoologicznym – psie chrupki


Już w XX wieku p.n.e. zapisano pierwsze zalecenia na temat psiej diety, jednak nie były to poważne, poparte badaniami przemyślenia. Psy polecano karmić zupą, chlebem, tłuszczem, a nawet szkodliwymi dla nich strączkami. Historie psiej diety kreowała wygoda i luźne obserwacje niewykwalifikowanych hodowców. W pewnym momencie powstał produkt, który mimo, że nie jest najsmaczniejszym psim kąskiem – podbił serca opiekunów – mowa oczywiście o suchej karmie dla psów. Czy sucha karma słusznie zasługuje na popularność?

Na początku był pies…

Proces udomowienia psowatych datowany jest na okres od około 10 tysięcy lat p.n.e do nawet 30 tysięcy lat p.n.e. Jedna z teorii oswojenia „wilka” zakłada, że wraz z powstaniem pierwszych osiadłych kolonii utworzyły się wysypiska śmieci, a te z kolei przyciągały dzikie zwierzęta. Łatwy kąsek w postaci porzuconych resztek ludzkiego jedzenia przyciągał wilki, które z biegiem czasu oswojone z widokiem człowieka przestały przed nimi uciekać tworząc zalążki symbiozy człowieka z psem.

Wraz z rozwojem zainteresowania zdrowiem i prawidłowym sposobem hodowania psów powstały pierwsze zalecenia odnośnie diety zwierząt. W dziele „ O Rolnictwie” sprzed 2 tysięcy lat, rzymski autor Columella zalecał karmienie psów chlebem rozmoczonym wodą po gotowaniu fasoli lub w “bogatszej” wersji podawanie jęczmienia rozmoczonego w serwatce.

Oczywiście w dzisiejszych czasach wiemy, że fasola może być przyczyną skrętu żołądka i bezwzględnie nie należy podawać jej, ani wody, w której była przyrządzana. Natomiast serwatka produkowana jest z mleka, które jest zbędne psom, które skończyły już pobierać pokarm matki.

Psy w średniowieczu

W tym okresie psy miewały cenioną wartość użytkową wypasały trzodę lub wiernie pomagały w polowaniach. Te ostatnie miały znacząco lepszą pozycję i zawsze należały do zamożniejszych osób, stąd były karmione lepiej. W trosce o ich produktywność i zdrowie karmiono je suchym chlebem i mięsem. Często rzucano psom całe tusze drobiu lub drobnej trzody. Można powiedzieć, że dla psów ludzi wyżej postawionych dieta Whole Prey (polegająca na podawaniu całej potencjalnej ofiary psa wraz z piórami i wnętrznościami) była zupełnie naturalna.

Mimo, że pozostałe psy również pomagały ludziom trzymając pieczę nad ich dorobkiem, pospólstwo i plebs karmiło swoich podopiecznych wszystkim tym, co zostało z ich posiłków. Jedynie w czasie świąt zimowych pies był traktowany nieco lepiej. Karmiono go porządniej, gdyż uważano, że wyczuwa duchy i może ostrzec swoich domowników przed atakiem z zaświatów lub pomóc w kontakcie z bliską, zmarłą osobą. Z psem dzielono się także opłatkiem. W świąteczne dni psy najadały się do syta i chociaż niekoniecznie jadły produkty, które były dla nich zdrowe – to choć przez parę dni w roku miały swoją ucztę.

Ciekawostka

W pismach hrabiego Foixa z końca XIV wieku możemy znaleźć informacje, iż polecał on, aby chore i ciężarne psy karmić kozim mlekiem, rosołem, jajkami z masłem oraz siekanym mięsem drobiu.

… Trzeba przyznać, że gdyby tak odjąć mleko, masło i rosół wyglądałoby to całkiem w porządku…;)

XVIII w. (oświecenie) – karmienie psów tłuszczem

W 1756 roku w “Nouveau dictionnaire universel des arts et des sciencies” wydanym przez Francois’a Girard’a, jako dietę odpowiednią dla psów zalecano chleb wymieszany z kawałkami mięsa i sadła. Jednak mała cena i ogólnodostępność tłuszczu zwierzęcego sprawiły, że miał on znaczącą przewagę nad proporcjami pozostałych składników co przyczyniło się do wzrostu chorób serca i otyłości wśród psów poprzez zatłuszczenie organizmu.

Jako, że stosunek mieszkańców Wielkiej Brytanii do swoich czworonożnych towarzyszy był szczególnie troskliwy, jako pierwsi zaobserwowali oni, że zbyt duża ilość tłuszczu w diecie psa nie wpływa na niego korzystnie. Argumentowali to tym, iż zwierzęta na takiej diecie miały być chorowite i ospałe. Mieli oni całkowitą racje – posiłki zarówno psów jak i kotów muszą być odpowiednio zbilansowane.

W późniejszych czasach wielu brytyjskich autorów w swoich poradnikach polecało gotowanie psom zupy z chleba, zboża i mięsa. Na dzisiejszych wsiach dalej można spotkać ten sposób żywienia z tym, że do psiej miski często trafia zupa z szkodliwymi dla psa przyprawami i produktami takimi jak cebula, pieprz oraz raczej znikoma ilość mięsa, nadającego się dla psa.

Ciekawostka

W religijnych pismach Zaratusztrianizmu mleko oraz tłuszcz z mięsem miał stanowić główny pokarm psów, wykluczano udział roślin, w tym nie było mowy o dodawaniu do psiej miski zboża czy ziemniaków.

1851 r.

Wydana została książka The Complete Farrier autorstwa John’a C Knowlson’a, gdzie umieszczono informację, iż „pies nie jest ani całkowicie mięsożerny, ani całkowicie roślinożerny, ale ma mieszany charakter i może otrzymywać pożywienie zarówno z mięsa, jak i z warzyw (poza zbożami). Mieszanina obydwu jest zatem jego właściwym pożywieniem”.

Jak powstała sucha karma?

“Przełom” nastąpił w 1860 roku, gdy pewien elektryk z Ohio, James Spratt, przybył do Wielkiej Brytanii. Obserwując psy walczące o ciastka rzucane im przez tamtejszych marynarzy, w jego głowie zrodziła się myśl, która zdominowała dotychczasowy sposób żywienia psów. Pomysł ten polegać miał na połączeniu zboża, mięsa, warzyw oraz krwi wołowej w suchych ciastkach tak, aby nie zużywać metalu na puszki, w które dotychczas pakowano mięso dla psów, a to pochodziło przede wszystkim z koni. (Postępująca motoryzacja wyznaczyła kres dla tych zwierząt, przez co większość z nich sprzedano do rzeźni na koninę. Metal natomiast potrzebny był na naboje dla armii.) Bywało też, że porzucone, martwe konie leżały przy ulicach, zatem mięso konia było głównym posiłkiem bezdomnych jak i domowych psów.

Wracając od historii karm, Spratt opracował całą procedurę produkcji i po roku od momentu powstania pomysłu uruchomił pierwszą fabrykę suchej karmy. Dużą wagę przykładał do marketingu. Logo nowej marki zaprojektował mu popularny i szanowany wówczas malarz i grafik Sir Edwin Lanseer. W Londynie rozwieszono kolorowy billboard reklamujący nowy, innowacyjny produkt dla psów, który miał ułatwić życie właścicieli. Sucha karma dla psa miała stać się fenomenem na rynku zwierzęcym.

Za pośrednictwem pomocników Jamesa Spratta firma błyskawicznie nawiązała współpracę z grupą francuskich hodowców terierów. Spratt stał się głównym współorganizatorem psich wystaw co w błyskawicznym tempie dało sławę jemu, jak i oczywiście jego produktowi. W 1895 roku firmę byłego elektryka przeniesiono do USA.

Wkrótce suchą karmę zaczęto sprzedawać na całym świecie. Masowo powstawały filie firmy w kolejnych krajach sprawiając, że tempo jej rozwoju było niezwykle szybkie. Stała za tym przede wszystkim wygoda i łatwość przechowywania suchych chrupek.

Na rynku pojawiły się nowe receptury karm, stworzone przez coraz to nowsze marki, między innymi takie jak Mars (Pedigree, Royal Canin) 

Niestety przemysł karmowy poszedł w złą stronę i zaczęto oszczędzać na swoich produktach. Drogie mięso zastępowano tanim zbożem, zostawiając w składzie jedynie mały procent produktów pochodzenia zwierzęcego. Powstały rozmaite rodzaje karm będące jedynie chwytem marketingowym między innymi sucha karma na nerki, od której notabene zaczęły się prawdziwe zwierzęce problemy z nerkami. Dawała ona jednak złudne poczucie polepszenia się stanu zdrowia zwierzęcia poprzez maskowanie objawów.

Tak oto myśl o coraz to większym zysku zdominowała troskę o psie zdrowie i dobrobyt

1980 r. – początek nowej ery w świecie psów i kotów – BARF

Dr Ian Billinghurst, jako młody weterynarzach prowadził obserwacje, która niewątpliwie wskazała mu, że psy i koty, które karmione były dietą składającą się w co najmniej 60% z surowego mięsa znacznie mniej chorują i są szczęśliwsze. To spostrzeżenie dało początek dziesięcioletnim badaniom i zaowocowało wydaniem książki “Daj psu kość” w roku 1993. Książka ta wprowadziła do świata dietetyki psów prawdziwy przełom, zapoczątkowała dietę zwaną BARF.

BARF czyli Biologically Appropriate Raw Food, ma nie zawierać w sobie zboża, chemii i zbędnych wypełniaczy, a musi oferować surowe mięso z kośćmi, organy i małą ilość surowych warzyw i owoców (nie w przypadku kotów, ich dieta może opierać się w całości na mięsie). W diecie tej wykorzystywane są naturalne suplementy takie jak mączka ze skorupek jaj czy hemoglobina wołowa.  BARF staje się coraz bardziej popularny i stosowany świadomie przynosi świetne wyniki zdrowotne, przedłuża życie zwierząt i bardzo dobrze wpływa na ich ogólny dobrostan, w tym na zaspokojenie naturalnej potrzeby jedzenia mięsa.

Niestety przeciwnicy diety BARF stworzyli i nadal powielają teorię, jako podawanie surowego mięsa psom zwiększa ich agresje. Nie ma jednak badań potwierdzających tą opinie. Nie potwierdzają jej także psi dietetycy i profesjonalni behawioryści.

Jak nie BARF, to co?

Jednak nie każdy ma czas i ochotę przygotowywać BARF’a. Zdrową alternatywą dla tej diety jest podawanie mięsnej, mokrej karmy (to ważne, aby posiłek składał się z mięsa i nie zawierał zbożowych wypełniaczy, mięso musi stanowić m.in 60% składu karmy).

Niestety, większość dzisiejszych sklepów zoologicznych nadal oferuje suche karmy popularnych marek, nie kierując się dobrobytem psów i kotów, a jedynie opłacalnością w sprzedaży. My, jako Furtastic.pl chcemy zmienić bieg wydarzeń i jako pierwsi postawić przede wszystkim na zdrowie i dobrostan zwierząt, promując odpowiednie biologicznie sposoby żywienia.

Zobacz także czemu Twój weterynarz poleca śmieciowe karmy.

2017 r. – „Pet fooled” – początek odkłamywania dietetyki zwierzęcej

W tym roku powstał film w reżyserii Kohla Harringtona z udziałem znanej i niezwykle cenionej dr. wet Karen Becker. “Pet fooled” obnaża prawdę o światowym przemyśle karmowym, który niekoniecznie jest nastawiony na zdrowie naszych podopiecznych. W filmie, można dowiedzieć się w jaki sposób producenci karmy oszukują swoich klientów i jaki skład mają najpopularniejsze, „polecane” karmy.

Karen Shaw Becker ukończyła State School of Veterinary Medicine. Posiada także certyfikaty z rehabilitacji, homeopatii i akupunktury. W roku 2009 wraz Beth Taylor wydała książkę „Real Food for Healthy Pets”, która zdobyła nagrodę Whole Dog Journal’s Best Homemade Diet Book of All Time i zmieniła perspektywę wielu ludzi. Ponadto Dr. Becker jest założycielką Natural Pet Animal Hospital, Feathers Bird Clinic, TheraPaw Rehabilitation oraz Pain Management Clinic.

Znakomita Pani weterynarz została także uhonorowana przez Chicago Magazine tytułem jednego z 10 najlepszych weterynarzy z Chicago. Liczba polubień jej facebook’owego fanpage osiągnęła największy wynik spośród wszystkich weterynarzy na świecie.

Dr. Becker jest konsultantem weterynaryjnym w największym portalu internetowym poświęconym dobrostanowi zwierząt – Mercola Healthy Pets, gdzie pomaga swoim pacjentom także w kwestii dietetyki. Współpracuje z wieloma firmami z branży zoologicznej w zakresie karm oraz produktów wspierających zdrowie zwierząt towarzyszących.

Oczywiście, jest również zwolenniczką prawidłowego, biologicznie odpowiedniego żywienia zgodnego z potrzebami danego gatunku. Promuje karmienie kotów i psów dietą BARF, Whole Prey, a także „wysokomięsnymi puszkami„. Miejmy nadzieje, że jej nauki i przeprowadzone badania będą coraz popularniejsze!

Klaudia Borowa

Uważam, że wieloletnie doświadczenie ze zwierzętami to jeszcze nie wszystko- należy skrupulatnie i na bieżąco poszerzać swoją wiedzę i perspektywę na temat swoich podopiecznych. Do wiedzy praktycznej i teoretycznej warto także dodać szczyptę samodzielnej analizy i pasji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Recent Content

link to Dlaczego whiskas jest zły?

Dlaczego whiskas jest zły?

Dlaczego tak właściwie karmy dostępne w markecie nie nadają się do spożycia przez koty? O stylu zdrowego żywienia zwierząt jest głośno już od paru lat. Ludzie, stopniowo poszerzają swoją wiedzę odnośnie zdrowia swoich podopiecznych i nie kierują się wyłącznie kolorowymi, zachęcającymi do zakupu opakowaniami karmy – zamiast tego czytają składy kupowanych przez siebie produktów i […]
link to Wędka dla kota - dlaczego zabawa nią jest niezbędna?

Wędka dla kota - dlaczego zabawa nią jest niezbędna?

Znudzone koty częściej zapadają w stany depresyjne i choroby wynikające z braku ruchu. Aby zapewnić dorosłemu podopiecznemu odpowiedniej dawki zabawy nie wystarczy rzucenie na ziemie pluszowej myszy. Bywa, że starsze koty potrzebują większej stymulacji, aby mogły spełniać swoje potrzeby ruchowe. W tym artykule dowiesz się: Na początek – jak to jest z zabawą u kotów? […]