fbpx

8: Jak świadomie wybrać karmę dla psa i kota – czytanie składów – Marek Busza


Jeśli chcesz dowiedzieć się jak czytać składy karm i na co zwrócić uwagę przy wyborze karmy dla Twojego psa lub kota, ten odcinek jest dla Ciebie. Porozmawiam o tym z dietetykiem zwierzęcym Markiem Buszą — Petslover. Dowiesz się jakie składniki muszą znajdować się w zdrowej karmie i jakich należy unikać. Przeanalizujemy też składy kilku najpopularniejszych karm, abyś mógł to wszystko od razu sprawdzić w praktyce.

Przydatne linki

  • Dietetyk zwierzęcy Marek Busza: PetsLover
  • Bezpłatny Poradnik Żywieniowy: Pobierz
  • Grupa Świadomi Opiekunowie Kotów: Dołącz
  • Grupa Świadomi Opiekunowie Psów: Dołącz

Podcast w wersji video

Warto posłuchać również

Pliki do pobrania

Podcast w wersji tekstowej


Filip z Furtastic.pl

Dzień dobry, Cześć! Jestem Filip Pradella ze sklepu ze zdrową żywnością dla zwierząt, furtastic.pl.

Dzisiaj porozmawiamy o tym, jak wybierać karmy dla psa i kota oraz jak czytać składy. Sporo osób nas o to pyta ciągle, więc dzisiaj odpowiemy na to pytanie i zrobimy małą instrukcję, jak właśnie samodzielnie wybierać karmy, niekonieczne, opierając się na jakichś tabelkach. Po prostu własnym okiem będziecie mogli stwierdzić, czy karma jest dobra, czy nie.

Moim dzisiejszym gościem jest ekspert z zakresu dietetyki zwierzęcej dietetyk Marek Busza. Cześć Marku.

Marek Busza (Dietetyk zwierzęcy)

Cześć.

Filip z Furtastic.pl

Większość naszych widzów już Cię z pewnością zna, ale powiedz jeszcze parę słów o sobie. Tak wstępnie dla tych, którzy Cię nie znają.

Marek Busza (Dietetyk zwierzęcy)

Tak jak wspomniałeś, jestem dietetykiem zwierzęcym, układam diety dla psów i kotów. Głównie w sumie oficjalnie od prawie 3 lat prowadzę takie konsultacje żywieniowe zarówno dla zdrowych, jak i dla chorych psów i kotów. Jeżeli chodzi o to, co mogę powiedzieć o moim wykształceniu, to jestem z zawodu zootechnikiem. Skończyłem studia zootechniczne ze specjalizacją żywienia zwierząt, gdzie tak naprawdę nabrałem takich podstaw z zakresu tej dziedziny. Natomiast generalnie żywienie zwierząt jest na tyle rozwijającą się dziedziną, że trzeba się cały czas dokształcać, więc na bieżąco czytam różne artykuły, badania naukowe, literaturę. Ale generalnie jest to coś, co uwielbiam i chcę robić w życiu, więc czuję, że się w tym spełniam.

Filip z Furtastic.pl

Super, super. Pasja do tego, co się robi zawodowo, jest bardzo ważna. Mówi się, że jak pracujesz w swojej pasji, to tak naprawdę nie pracujesz. Ty myślisz, że coś w tym jest?

Marek Busza (Dietetyk zwierzęcy)

W pewnym stopniu tak, bo generalnie, przechodząc już do ścieżki zawodowej, to ja w swoim życiu miałem różne, że tak powiem doświadczenia. Bo i pracowałem w banku, pracowałem w klimatyzacjach, generalnie miałem tak, że szukałem. Znaczy, od zawsze wiedziałem, że chcę działać ze zwierzętami, tak że chcę pracować ze zwierzętami. Tak naprawdę w czasie studiów, czy po skończeniu studiów szukałem czegoś, gdzie będę mógł zarobić szybciej pieniądze. Dopiero po jakimś czasie zrozumiałem, że najważniejsze jest to, żeby faktycznie skupić się na tym, co się tak naprawdę kocha i w tym kierunku dążyć. To tak naprawdę jest zdrowsze zarówno dla psychiki, jak i ogólnie dla każdego człowieka, więc życzę każdemu, żeby znalazł w życiu to, co chce robić.

Filip z Furtastic.pl

Tak, tak to jest ważne. Czasem ciężko dotrzeć właśnie do takiego wniosku czym się zająć, żeby to właśnie pogodzić z pasją i zarobić na tym, ale w dzisiejszych czasach wszystko jest możliwe, więc trzeba tylko chcieć.

Okej, to już nie przedłużając, dzisiaj będziemy rozmawiali o składach karm, ale może najpierw powiedzmy, jakie składniki i w jakich ilościach powinny się znaleźć w karmie dla psa.

Marek Busza (Dietetyk zwierzęcy)

Tutaj generalnie musielibyśmy też rozróżnić. Czy chodzi o składniki jako składniki, inaczej surowce, z których jest wyprodukowana karma, czy chodzi o składniki, które znajdują się w tych surowcach. Chodzi mi o to, że jeśli mówimy o tych pierwszych, czyli o tych, z czego jest karma zrobiona, to jeśli mówimy o psie, który jest zwierzęciem mięsożernym, a tak naprawdę względnie mięsożernym, to zależy nam na tym, żeby przewaga była tych produktów – tych składników odzwierzęcych. Tak naprawdę, jakbyśmy chcieli dążyć do ideału, to możemy się sugerować, gdzieś tymi dietami domowymi czy BARFEM, gdzie przygotowujemy sami. Tam jest tak, że około 80% diety stanowią składniki pochodzenia zwierzęcego, a te około 20-30% są składnikami pochodzenia roślinnego. I tak naprawdę idealna karma też by mogła tak być zbudowana, z czego większość tych składników zwierzęcych powinno być mięsem mięśniowym. W jakimś procencie powinny być też oczywiście podroby, natomiast głównie powinno być to mięso.

Jeśli mówimy o tej drugiej grupie, czyli o tych składnikach pokarmowych, minerałach, witaminach, aminokwasach, to przynajmniej tutaj u nas w Polsce i Europie obowiązują wytyczne żywieniowe FEDIAF. Generalnie tutaj teraz nie przytoczę wszystkich dokładnie, bo tych składników jest około 40. Natomiast mamy tam wszystko. Jeżeli ktoś jest ciekawy, to są to ogólnodostępne wytyczne, można sobie zobaczyć, co, czego i ile powinno być w karmie. W skrócie mamy tam właśnie tę grupę aminokwasów egzogennych, czyli tych, które musimy dostarczyć wraz z pokarmem. Aminokwasy to są, jakby elementy budulcowe białek – one tworzą białka. No i poza tymi aminokwasami, to wytyczne określają też ile powinno być białka, ile tłuszczu, a ile poszczególnych mikro i makroelementów oraz witamin. No ale tak jak mówię, tutaj do dokładnych liczb to najlepiej po prostu zerknąć sobie do tych norm i tam jest to wszystko opisane. W tym momencie nawet nie jestem w stanie wszystkich dokładnie wymienić z pamięci.

Filip z Furtastic.pl

Jasne, w każdym razie najważniejsze, o czym należy pamiętać. Mięso ma być w większości i do 20% tych składników roślinnych i najlepiej bez zbóż, prawda?

Marek Busza (Dietetyk zwierzęcy)

Dokładnie, mówiąc o składnikach roślinnych, to mamy tak naprawdę na myśli tutaj przede wszystkim, jakieś warzywa, owoce, a nie zboża. Zależy nam tak naprawdę na tym, żeby dieta bazowała na tym białku zwierzęcym, a te produkty roślinne to raczej powinny stanowić takie wzbogacenia o włókno pokarmowe, a nie jakieś tam konkretny składnik bazowy typu białko.

Filip z Furtastic.pl

Jasne. Okej, a w takim razie patrząc z drugiej strony, porównując do karmy kocich. Jak powinno to wyglądać w przypadku kocich karm? Ile mięsa? Czy warzywa jakieś czy bez warzyw? Powiedz też tutaj coś właśnie o tych składnikach w przypadku kociej karmy.

Marek Busza (Dietetyk zwierzęcy)

No z kolei jeśli chodzi o koty, to koty są zwierzętami bezwzględnie mięsożernymi. Czyli tam tak naprawdę żadne produkty roślinne nie są potrzebne. Oczywiście jeśli mówimy tutaj normalnie o zdrowych kotach. Nie są po prostu żadne dodatki roślinne tutaj potrzebne. Najlepiej jeśli karma bazuje tylko na produktach pochodzenia zwierzęcego przede wszystkim z przewagą, oczywiście mięsa. Natomiast jeśli się zdarzy w karmie jakiś dodatek niewielki warzyw typu do 5%, no to nie jest coś, co od razu karmę dyskwalifikuje. Ten minimalny udział warzyw nie jest na tyle straszny, żeby tam jakoś zaszkodził. Zresztą większość karm nawet tych dobrych zawiera jakiś tam dodatek marchewki czy dyni i to nie jest złe. Generalne koty też w pewnym stopniu, do pracy jelit potrzebują to włókno pokarmowe. W naturalnym środowisku to włókno pozyskują np. z sierści zwierząt. W karmie tej sierści nie mamy, więc możemy w pewnym stopniu uzupełnić je tymi warzywami, ale to też nie znaczy, że gdyby tych warzyw nie było, to wystąpią te problemy z jelitami, bo wcale ich nie musi być. Ogólnie najlepiej jakby nie było w ogóle tych dodatków roślinnych.

Filip z Furtastic.pl

Co do odkłaczania, to można jakąś trawę dla kotów przygotować. Albo jakieś inne dodatki do karmy, takie funkcyjne typowe. A jak już problem jakiś występuje, to wtedy reagujemy albo właśnie z tą trawą i na bieżąco sobie koty skubią, a czasem coś tam zwrócą.

Marek Busza (Dietetyk zwierzęcy)

Tak, generalnie tutaj jeśli dieta jest odpowiednio wzbogacona o poszczególne składniki, to nie ma z reguły problemów z zakłaczaniem. Oczywiście to jest kwestia indywidualna i trawa lepiej jeśli jest. Teraz w razie czego są jakieś suplementy, które wspierają to odkłaczanie, więc też jest jakaś alternatywa. A jeszcze w przypadku kotów nie powiedziałem o taurynie, że tam tauryna musi być. To jest w sumie ważna rzecz, bo w porównaniu do psów, koty mają to zapotrzebowanie na taurynę. To jest w sumie niezbędny element diety i on musi być zawsze. Musi być po prostu odpowiedni poziom tej tauryny, bo bez tego po prostu organizm kota bardzo słabo by się rozwijał. Mogłyby być problemy ze wzrokiem, sercem itd. więc to jest jeden z niezbędnych elementów.

Filip z Furtastic.pl

A jaki jest taki minimalny poziom tauryny? Bo wiem, że czasem nawet 2500 mg/kg można spotkać, ale to nie jest chyba minimum. Jakie jest minimum wg norm?

Marek Busza (Dietetyk zwierzęcy)

W FEDIAF jest z tego co pamiętam 0,2 g chyba na 100 g suchej masy, bo tam jest jakby przelicznik na suchą masę. Tak naprawdę te wszystkie dodatki typu 2000 – 2500 mg tauryny to jest kilkukrotnie więcej, niż tyle ile jest w normach. Więc to nie jest tak, że tej tauryny musi koniecznie być tak dużo. Jest to często takie zagranie marketingowe. Z drugiej strony nie wykazano w badaniach żadnych problemów, w związku z przedawkowaniem tauryny, bo przeważnie jak jest za dużo tauryny, to kot po prostu ją wydali z moczem. Natomiast jeśli mówimy o karmach takich lepszych, to z tego, co możemy prosto zauważyć, lepsze karmy, to są te, które mają tej tauryny od 1000 mg/kg w górę. Minimum, jako takie jest to 0,2 g na 100 g suchej masy dla dorosłych kotów.

Filip z Furtastic.pl

A w przypadku psów są jakieś takie składniki, które muszą być w karmie? Czy tutaj nie ma takiej konieczności?

Marek Busza (Dietetyk zwierzęcy)

Znaczy mamy tak samo jak w przypadku kotów w normach około 40 tych składników. Nie ma takiego specyficznego składnika jak tauryna w przypadku kotów. Mamy np. witaminę A, która musi być zarówno u kotów jak i u psów, tylko te poziomy się troszeczkę różnią. Np. u psów na przykładzie białka. Psy nie mają aż takiego zapotrzebowania na białko i też normy są troszkę niższe. Chociaż, to też nie znaczy, że nie może być dieta wysokobiałkowa. Wiele psów sobie bardzo dobrze z tym radzi, no ale jako tako nie mają psy jakiegoś konkretnego składnika, który koniecznie tylko u nich musi być.

Filip z Furtastic.pl

Okej, okej. Jak już jesteśmy przy białkach, w sumie to, to jest też element mojego kolejnego pytania. Czyli, jakie składniki najczęściej wywołują alergie u zwierząt, u psów i u kotów? Na pewno białka, jakieś konkretne, ale rozwiń jeszcze ten temat, proszę.

Marek Busza (Dietetyk zwierzęcy)

Generalnie białka są nośnikami więc to, co zawiera białko, może uczulić. Ja też nie za bardzo lubię to określenie, że ktoś mówi, że najczęściej uczula kurczak. No tak się mówi, nie? Gdzieś tam są badania, które pokazują, że faktycznie z tych mięs najczęściej uczulają kurczak, wołowina i w niektórych publikacjach też jagnięcina. Ja osobiście uważam, że to wynika z tego, że po prostu spożycie takiego kurczaka jest największe. Też w karmach najczęściej się stosuje kurczaka, bo jest najtańszy i jest najwięcej tych karm z kurczakiem, więc też najczęściej występują alergie na niego. Nie ma reguły, bo może wszystko tak naprawdę uczulić. Zboża też, bo zboża bardzo często są alergenami, a nie dość, że są niepotrzebne u psów i kotów, to jeszcze na dodatek mogą być często tymi alergenami. No i  też kwestią, o której się niestety zapomina, a też cały czas coraz częściej to obserwuję, to w karmach potrafią uczulać jakieś dodatki technologiczne. Jakieś zagęstniki, takie sztuczne powiedzmy konserwanty, o których po prostu nawet możemy nie wiedzieć. Na przykład producent o nich nie informuje, a on może na przykład uczulać. Często bywa to tak, że na przykład pies czy kot je karmę, nie wiem, właśnie ze wspomnianym wcześniej kurczakiem i pojawiają się reakcje alergiczne, jakiś np. świąd lub biegunki. Pierwsze co to myślimy, że to ten kurczak a się okazuje, że to nie jest ten kurczak, tylko właśnie na przykład ten zagęstnik. Więc to jest często właśnie taki problem, który występuje w przypadku karm.

Filip z Furtastic.pl

No mówisz o kurczaku, wołowinie, jako że najczęściej uczulają, ale są to też najczęściej kupowane smaki, więc automatycznie najwięcej psów i kotów lubi tego kurczaka i wołowinę i automatycznie też najwięcej jest przypadków uczuleń. Też może to wynikać po prostu z tej skali. Może być tak, że jakby to porównać właśnie proporcjonalnie, to inne białka by uczulały podobnie. Kurczaka i wołowinę najbardziej było widać. Po prostu jest najwięcej zwierząt żywionych takimi smakami.

Marek Busza (Dietetyk zwierzęcy)

Tak, a poza tym też jeśli chodzi o alergie, to jest temat cały czas niezbadany. Nie wiadomo, tak na 100%, skąd one się biorą. Można się domyślać, z czego to wynika i myślę, że sporo osób się domyśla. Nie ma, co prawda takiego 100% potwierdzenia, ale patrząc na obecne czasy, gdzie mamy nie wiem ogromne przetworzenia. Poza tym sam jestem alergikiem, co prawda nie pokarmowym, ale mam alergie środowiskowe. Między innymi, teraz nie wiem nawet, w którym roku przeżyłem chyba jedną z takich większych astm, jaką miałem. Też nie wiadomo, tak prawdę skąd się to u mnie wzięło. Mówi się, że czasami się z tego wyrasta, ale jakoś na razie u mnie to się nie dzieje, zobaczymy.

Filip z Furtastic.pl

Ja mam tak samo właśnie na trawy jakieś uczulenie, ale obserwuję, że z roku na rok jakby słabnie to w moim przypadku. Nie wiem, od czego to zależy.

Pani Natalia nam tu podpowiada, że uczula nie kurczak, a chemia, którą był karmiony. No właśnie, to się wiąże z tym przetworzeniem też i faszerowaniem zwierząt różnymi antybiotykami, no i właśnie całą chemią. Tak.

A powiedz, jak wybrać jakąś karmę, która będzie nie uczulała w przypadku, kiedy pojawiają się uczulenia na inne. Mówi się o diecie eliminacyjnej, czy mógłbyś opowiedzieć, jak wygląda ta metoda wybierania karmy?

Marek Busza (Dietetyk zwierzęcy)

Znaczy no, jeśli mamy podejrzenia alergii i chcemy zrobić dietę eliminacyjną, to najlepiej wybrać taką karmę, z takim źródłem białka, z którym wcześniej pies czy kot nie miał styczności. Bo jeśli nie miał styczności no to najprawdopodobniej tej alergii nie będzie, przynajmniej od razu, bo organizm nie zna po prostu tego białka. To jest pierwsza droga. Musimy się zastanowić, jakie karmy nasz pies czy kot jadł. Wybieramy też karmę do eliminacji i to musi być karma, która bazuje tylko na tym 1 białku. Bez sensu by było wybrać karmę, która zawiera kangura i nie wiem, jakąś rybę na przykład, bo mamy wtedy dwa różne białka i jak się pojawi alergia, to nie będziemy widzieli na co. Musi być to też karma, która ma to jedno źródło białka, no i tę eliminację przeprowadzamy tak naprawdę, to zależy od przypadku. Średnio się przyjmuje 8-12 tygodni na jednym rodzaju białka.

Filip z Furtastic.pl

Okej. Dobrze teraz przejdziemy już do takiej części dzisiejszego live, której jeszcze nie było nigdy wcześniej. Mianowicie weźmiemy na warsztat kilka karm i przeanalizujemy tutaj z widzami składy tych karm. Powiesz nam Marku, co w tej karmie jest niepotrzebne, nieprawidłowe i z jakiego powodu powinniśmy unikać tej karmy. Porównamy też je z karmami dobrymi, średnimi, więc nie jest tak, że wszystkie karmy odrzucimy. Dobrze, zaczniemy od karm psich. Pierwszą karmą jest popularna karma marketowa. Marku oddaje Ci głos. Powiedz, co tutaj jest nie tak z tą karmą.

Marek Busza (Dietetyk zwierzęcy)

Okej. No zaczniemy od tego, że w sumie też warto wspomnieć, że jak czytamy składy, to to, co mamy na pierwszym miejscu, to jest jakby tego najwięcej. W sensie generalnie to, co jest rozpisane w składzie, to jest ilościowo. Tak, czyli tego pierwszego składnika, który jest na samym początku jest najwięcej.

No i tutaj tak naprawdę zaczynając od początku mamy mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego (4% indyka). To jest bardzo, bardzo często mylone, bo to też bywa tak, że nie ma na etykiecie napisane. Mówimy o tej przedniej części na przykład „bogata w mięso”, „dużo mięsa”, ileś tam, że tak powiem. Jest karma wysokomięsna, a tak naprawdę to określenie mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego nie oznacza wcale, że tego mięsa tam mamy dużo. Tam wcale tego mięsa może nie być. Mogą tak naprawdę tam być same jakieś odpady, jakieś produkty uboczne. Tak naprawdę to, że mamy napisane 4% indyka, nie oznacza też, że mamy tam 4% mięsa z indyka, tylko 4% ogólnie indyka. Nie wiemy też, co dokładnie z tego indyka jest. Tutaj producent nie wyszczególnił, więc to jest rzecz, która tak naprawdę od razu nam powinna taką zapalić lampkę, że ta karma raczej nie jest zbyt dobrej jakości. Kolejne mamy zboża, to kolejna kwestia, która powiedzmy, gdzieś tutaj skreśla też. Nie ma napisane jakie zboża, a poza tym to i tak nie chcemy zbóż w karmie dla mięsożercy, więc no to jest coś, co tak naprawdę dyskwalifikuje tę karmę. Substancje mineralne to jest okej, bo to jest potrzebne. Karma potrzebuje mieć tam ten dodatek mineralno-witaminowy. No i na końcu cukry. Nie wiem, po co cukry dla psa, więc tak naprawdę kolejny niepotrzebny dodatek, który w ogóle może negatywnie wpływać na organizm. Nawet jeśli jest na samym końcu, nawet w jakiejś mniejszej ilości. Tutaj nie wiemy, ile tego tam jest, ale nawet jeśli jest mało, to i tak nie jest to dobra karma. Nie powinno być tam tego, nie? Dodatki dietetyczne to już tutaj generalnie nie trzeba wchodzić w szczegóły. To już bardziej informacja, że ta karma jest z tego, co wydaje mi się, teraz nie widzę tutaj, ale, że jest pełnoporcjowa, więc no potrzebuje tych dodatków. No i skład analityczny no to tutaj już jest taka bardziej szczegółowa informacja, gdzie możemy sobie zobaczyć, ile jest białka, tłuszczu, popiołu surowego, włókna surowego, wilgotności. No i też możemy policzyć, ile jest węglowodanów, ale tak naprawdę w tym momencie mając informacje, że mamy tutaj właśnie te mięsa i produkty pochodzenia zwierzęcego i zboża, to, to, że mamy ileś tam białka, to nie jest jakaś super informacja. Poza ilością białka ważna jest też jakość białka, więc nie wiemy, ile białka tutaj zwierzęcego, a ile roślinnego.

Filip z Furtastic.pl

Dokładnie, czyli jeśli dobrze rozumiem, to w określeniu mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego niekonieczne jest ten indyk, prawda? To może być cokolwiek, bo jest napisane z indykiem, czyli to nie jest karma, gdzie bazową częścią jest indyk, tylko to jest z dodatkiem indyka, więc tam może być wszystko tak naprawdę czy ja się mylę, czy nie?

Marek Busza (Dietetyk zwierzęcy)

Nie, nie. Tak, tak, tak dokładnie, bo tu chodzi o to, że jeśli producent w karmie na etykiecie napisze, że jest z czymś, czyli w naszym przypadku z indykiem, czy o smaku indyka, bo to też ma znaczenie, jak to jest napisane. Jeśli jest napisane, że jest o smaku indyka, to producent musi w składzie napisać, ile tam tego indyka jest, ale inne już, które tam są, nie wiem, czy tam jest coś innego, no to tego nie musi, bo nie wspomina o tym na etykiecie. Więc to jest bardzo ogólna kategoria składników i raczej takich karm powinniśmy unikać, bo nie wiemy tak naprawdę, co tam jest w środku.

Filip z Furtastic.pl

Całkiem prawdopodobne, że nie ma tam na pewno mięsa.

Marek Busza (Dietetyk zwierzęcy)

No nie łudziłbym się. No nie wiemy, tak nie chcemy tutaj, ale wątpię, no to generalnie tutaj taki skład no to. Jakby było mięso, to by się producent tym pochwalił.

Filip z Furtastic.pl

No dokładnie, byłoby się czym chwalić, choćby kilkoma procentami, no ale zawsze to mięso, nie?

Marek Busza (Dietetyk zwierzęcy)

No tak, dokładnie.

Filip z Furtastic.pl

Mamy kolejną pozycję, trochę droższa, dokładnie o raz droższa prawie że. Ponad raz. Dobrze, i co tutaj w tej karmie byś skomentował?

Marek Busza (Dietetyk zwierzęcy)

No mamy tak: mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego 65% fajnie, że producent podaje, ile jest tych produktów pochodzenia zwierzęcego. W tym 8% dziczyzny, ale to jest podobna sytuacja jak wcześniej, czyli nie mamy wyszczególnione, co dokładnie jest z tej dziczyzny, co tak naprawdę jest objęte. Ile mamy tego mięsa, ile mamy serc czy jakichś innych podrobów. Tego nie wiemy. Wiemy tylko, że 65% tych produktów pochodzenia zwierzęcego to jest fajnie, bo, chociaż tę informację producent tutaj ustalił. No, ale mówię, no to nie jest idealna informacja dla nas. Kolejne są warzywa, dynia 4% to jest okej. Chociaż też napisane warzywa, a w nawiasie dynia i nie wiemy też czy jakieś inne warzywa, może też tu będą. Chociaż, no głównie tutaj być może, że na etykiecie producent wspominał o tej dyni, dlatego też jest napisane to 4%. No substancje mineralne to jest okej, oleje i tłuszcze, olej lniany. Oleje roślinne tak naprawdę nie są potrzebne w diecie psów, one nie korzystają jakoś z tych składników, wartości z takiego oleju, więc to jest tak naprawdę dodatek, jakiś tam dotłuszczający. Czy być może do jakiegoś wykorzystania w kwestii marketingowej. Natomiast karma to jest bardziej, powiedziałbym karma taka awaryjna. W sensie to nie jest karma, bo nie mamy tutaj zbóż, nie mamy jakichś „zakazanych”składników. Natomiast no jest to jakaś karma taka średniej, akceptowalnej jakości powiedzmy „odpadowa”. Jeśli na przykład gdzieś tam nam zabraknie, nie będziemy mieli co psu dać jeść, no to na taką sytuację awaryjną ewentualnie można podać.

Filip z Furtastic.pl

Tej pierwszej byś nie ryzykował podawać swojemu psu, jeśli byś miał psa, co?

Marek Busza (Dietetyk zwierzęcy)

No nie, nie, nie. Zdecydowanie. No mówię, już zboża wykluczają, tak naprawdę przede wszystkim zboża wykluczają ten produkt.

Filip z Furtastic.pl

Tak, tak. A tutaj w tym przypadku widać znacznie mniej tych dodatków dietetycznych. Czy to oznacza, że te wszystkie dodatki nie są konieczne, bo powyższe składniki bazowe zapewniły pokrycie wymaganych ilości czy po prostu tutaj producent nie dał tych składników, czy jak to wygląda moim zdaniem?

Marek Busza (Dietetyk zwierzęcy)

Nie, nie to dokładnie tak jak mówisz, czyli no generalnie jeśli producent deklaruje, że karma jest kompletna czy pełnoporcjowa, to ona musi spełniać to zapotrzebowanie, Musi spełniać te wymogi, te wytyczne żywieniowe. Natomiast to, że tutaj jest mniej, to nie oznacza, że tutaj brakuje. Może się okazać, że w karmie tam chyba wyżej była witamina A, to nie mamy witaminy A. Może się okazać, że tutaj w tej firmie mamy więcej wątróbki, która jest naturalnym źródłem witaminy A i dlatego też już nie ma potrzeby dodawać dodatkowo substancji mineralnych zawierających tę witaminę A. To nie jest nic złego, po prostu użyty jest inny ten dodatek mineralno-witaminowy.

Filip z Furtastic.pl

Okej, czyli wniosek taki, że w tej karmie tutaj pierwszej jest więcej składników dodatkowych, więc tu po prostu składniki bazowe nie pokryły tego zapotrzebowania w odpowiednim stopniu i trzeba było je dodać najprawdopodobniej w formie sztucznej albo jakiś po prostu zewnętrzne jako dodatek.

Marek Busza (Dietetyk zwierzęcy)

Generalnie też warto wspomnieć, że w tych normach to naprawdę nie jest tak trudno ich nie pokryć, bo tamte normy to są minimalne normy, gdzie jest minimalne zapotrzebowanie. Tak naprawdę, żeby nie pokryć zapotrzebowania na jakieś składniki, to czasami trzeba się postarać, więc to już jest jakiś sygnał, nie? Oczywiście my dążymy do tego, żeby karma była bardziej optymalna, żeby dieta była optymalna, a nie minimalna. No ale normy są tak zrobione, że określają minimum, ewentualnie maksimum w przypadku niektórych składników.

Filip z Furtastic.pl

Tutaj w tym składzie mamy jeszcze pokazane ilości kwasów omega 3 i omega 6. Te ilości są jakieś znaczące czy to jest po prostu chwyt marketingowy? Bo się mówi, że powinny być, no to dali na etykietach.

Marek Busza (Dietetyk zwierzęcy)

A powiem szczerze, że akurat jeśli chodzi o kwasy omega 3, omega 6, szczególnie omega 3 to raczej w karmach stosuje się bardziej tak na zasadzie, powiedzmy właśnie jakby promocji marketingowej. Nie wiadomo tak naprawdę, w jakim stopniu te kwasy, już w ostatecznym produkcie, ile ich tam zostało, na ile one naprawdę będą przyswojone. Więc do tej informacji tak bym podchodził z dystansem. Akurat osobiście, jeśli by ktoś chciał, bo też jest to fajny dodatek, to do karmy warto dodawać oddzielnie suplementy kwasów omega 3. A to, co jest w karmie to tak z przymrużeniem oka podchodzić do tego.

Filip z Furtastic.pl

A jest jeszcze wspomniany wapń i fosfor. Często właśnie spotykamy się z pytaniem o te parametry. Najważniejsze tak naprawdę jest stosunek tych 2 pierwiastków prawda? Czy w przypadku psów jest to tak samo istotne jak w przypadku kotów?

Marek Busza (Dietetyk zwierzęcy)

No tak. Znaczy, nawet powiedziałbym, że może być nawet bardziej. Tutaj akurat w przypadku psów, szczególnie jeśli mówimy o młodych psach rosnących i jeszcze o większych psach, no to tutaj ten stosunek wapnia do fosforu jest istotny. Pod tym kątem, że jeśli będzie jakoś mocno zaburzony, to może powodować po prostu problemy we wzroście, problemy w układzie kostnym. Jest to bardzo ważny element diety zarówno w psów jak i kotów, na który warto zwracać uwagę. Fajnie, że to producent podaje, bo można sobie po prostu skontrolować, jaki tam jest ten stosunek i ile tego wapnia i fosforu jest.

Filip z Furtastic.pl

Dokładnie. Dobrze, to lecimy dalej, bo czas leci, a mamy jeszcze sporo składów do zobaczenia. Tutaj też bardzo popularna karma. Nieco droższa.

Okej, no przyjrzymy się tutaj teraz temu składowi.

Marek Busza (Dietetyk zwierzęcy)

No tak, podobnie jak wcześniej mięso, produkty pochodzenia zwierzęcego, tutaj też nie będę powtarzał. Nie jest to coś, czego pożądamy. 36% nie wiemy tak naprawdę, ogólnie wiemy, że jest 36%, ale nie wiemy jakiego pochodzenia, z czego 92% naturalnego pochodzenia. Tu nie wiem, co w sumie producent miał na myśli, bo tam jest gwiazdka, więc no ciężko powiedzieć, bo nikt kurczaka sztucznie nie hoduje. Te produkty zwierzęce są naturalne zawsze, bo to są żywe zwierzęta. Aha, tam jest rolnego pochodzenia, jest gwiazdka, ale to i tak to jakby o niczym nie mówi. To jest tylko po prostu zagranie chyba marketingowe, bo teraz powiedzmy moda na naturalne składniki, więc sobie tak napisali.

Filip z Furtastic.pl

No widzisz, tutaj na zielono jest jakaś oznaka zielona. Jak ktoś nie zna tej marki, popatrzy, pomyśli „kurcze, naturalny produkt”.

Marek Busza (Dietetyk zwierzęcy)

Naturalny, tak. No to jest to. Generalnie to ja już nie chcę wiedzieć co to jest to 8%. Co to jest za sztuczka. To ja nie wiem, nie chce wiedzieć.

Filip z Furtastic.pl

Właśnie. Jak tutaj przygotowywałem tę prezentację, to też się zastanawiałem, co to kurcze może być te 8% nienaturalnego pochodzenia składniki zwierzęce.

Marek Busza (Dietetyk zwierzęcy)

Może to jakaś kwestia tłumaczenia. Nie wiem jak to wygląda, bo czasami na składy warto patrzeć, znaczy czytać w oryginalnym języku. Czasami tłumaczenie jest dziwne, więc może coś tam w tłumaczeniu, ale no nie wiem, ciężko mi powiedzieć. Natomiast mamy w tym 4% kurczaka, to okej mamy te 4% kurczaka, ale nie wiemy, co z tego kurczaka jest, więc mogą to być tak naprawdę odpadki.

Filip z Furtastic.pl

Czyli z 36% mięsa i produktów pochodzenia zwierzęcego, z czego 4% to kurczak. Nie dość, że tego jest mało, to jeszcze kurczaka jest bardzo mało i też nie wiadomo czy to mięso wgl.

Marek Busza (Dietetyk zwierzęcy)

No dokładnie. Na koniec są zboża, czyli element, którego nie chcemy. Warzywa, nie wiemy jakie warzywa. Substancje mineralne, roślinne ekstrakty białkowe, kolejny element, którego nie chcemy. To jest tak naprawdę rozbicie, nie wiemy co to też za roślina, być może jakaś powiązana ze zbożami, więc to może taki ekstrakt pszenny. Nie wiemy, co to dokładnie jest. Produkty pochodzenia roślinnego, kolejne (w tym pół procenta wysłodków buraczanych). No nie wiem, jaki to miałoby mieć cel dla psa jako zwierzęcia mięsożernego, więc no generalnie skład niezbyt ciekawy. Dodatki dietetyczne to już tutaj powiedzmy, o i mamy dodatek technologiczny gumę kasje, czyli to jest taki zagęstnik, więc tutaj jeszcze jakby producent o tym informuje, ale no skład niezbyt atrakcyjny.

Filip z Furtastic.pl

Tak. Cenowo ponad raz droższa niż ta pierwsza karma, a w sumie jakościowo bardzo podobna.

Dobrze, idźmy dalej, teraz coś już o dziwo w tej samej cenie, ale skład już tutaj mówi, że może być lepiej, lepsza ocena niż w przypadku poprzednich karm. Co tutaj mamy Marku?

Marek Busza (Dietetyk zwierzęcy)

No to jest właśnie taka rzecz, o której ja często wspominam, że jeśli czytamy skład, to fanie jeśli jest dla nas zrozumiały. Składy mają być fajnie opisane. Szczegółowo, czyli powiedzmy jak najlepiej. Po prostu tutaj mówimy pod kątem liczb czy procentów, ale też powinien być dla nas zrozumiały. To mamy właśnie 66% wołowina (serca, mięso, płuca, wymiona, żwacz, wątroba). Generalnie składniki są wymienione w kolejności od największego do najmniejszego, więc tutaj przeważają serca. Na drugim mamy mięso, więc podejrzewam, że to jest karma no jednak bardziej podrobowa, no bo to serce to jest podrób. Potem mamy mięso na drugim miejscu. Potem mamy kolejne podroby. Natomiast fajnie, że producent tutaj już poinformował, co jakby, szkoda, że nie napisał, ile jest dokładnie np. procent serc, ile mięsa itd. Ale i tak jest fajnie, że napisał w tej kolejności, że możemy się spodziewać, co tam dokładnie jest, więc to już nie jest karma, którą musimy od razu dyskwalifikować. Kolejne mamy wywar wołowy 30%, no to jest naprawdę element w składzie karm, który często jest dodawany gdzieś tam w produkcji, to jest tak naprawdę woda z gotowania. Można tak po prostu w skrócie powiedzieć, ale nie jest to nic złego. 1% składniki mineralne i pół procent oleju słonecznikowego, to akurat mogłoby nie być, bo olej tutaj roślinny nie jest potrzebny. 0,4% inulina z cykorii, to taki powiedzmy składnik dodatkowy, jakiś prebiotyczny, ale to tak naprawdę niekoniecznie musi mieć jakieś większe znaczenie. No karma generalnie, mówię podrobowa, moim zdaniem jest niezła. Oczywiście są lepsze karmy, ale no mamy w miarę fajnie napisany skład, więc jako taka karma u niektórych psów może się sprawdzić nawet. Jest mono białkowa, nie? Bo jest tutaj wołowina, głównie bazująca na wołowinie, więc też jest fajnie.

Filip z Furtastic.pl

Myślę, że to jest tak naprawdę odpowiedni zamiennik do normalnej jakiejś zdrowej karmy, którą się karmi psa na co dzień. Jeśli nam tej karmy zabraknie, nie wiem w sobotę np. kiedy już na pewno, nic do nas kurier nie przyniesie, no to mamy łatwo dostępną karmę, która jest akceptowalnej jakości. Wiemy mniej więcej, co w niej jest i czego się spodziewać, prawda. To idźmy do ostatniej pozycji psiej. Za chwilę przejdziemy do kociej, bo tu Klaudia już pisze, żebyśmy jakieś kocie omówili. Zaraz przejdziemy. Ostatnia pozycja. Co tutaj mamy Marku?

Marek Busza (Dietetyk zwierzęcy)

Indyk 45% (składa się z mięsa, serca, wątroby i szyi). Tutaj widzimy, że w sumie tego indyka 45%, mamy wyszczególnione w kolejności, czyli możemy podejrzewać, że najwięcej jest mięsa, chociaż też nie wiemy, bo nie wiemy, ile jest tych serc, wątroby, szyi, więc tutaj szkoda, że producent nie podaje dokładnych procentów. No ale.

Filip z Furtastic.pl

My mamy poniżej. Widzisz? Odsetek indyka (mięso i serce łącznie około 70%, w tym 2/3 mięsa i 1/3 serca).

Marek Busza (Dietetyk zwierzęcy)

No tak, ale mięso i serce łącznie około 70%. Po prostu nie wiemy, ile jest łącznie. Nie wiemy w sumie dokładnie, ile jest mięsa, a ile serc, bo to mamy łącznie, ale to i tak jakaś tam fajna informacja, powiedzmy na karmę raczej z tych cech lepszych. Zresztą tak jak mówię, jest dosyć fajnie opisana. Dalej mamy wodę pitną 25% to jest tak samo jak wywar. Kozina 20% (składa się z wątroby, serca i płuc). Tu mamy tak naprawdę głównie podroby. Amarant 4%, żurawina 4% to są dodatki roślinne, które można powiedzmy zaakceptować. Minerały, olej słonecznikowy, tak jak mówię tutaj niekoniecznie potrzebny i rozmaryn jako taki dodatek też tutaj jakoś dużo nie wnosi, ale też nie szkodzi. Generalnie jest to taka z tych lepszych karm. Tutaj no mówię no, nie ma ideału, bo niedokładnie opisał producent wszystkiego, ale troszeczkę tutaj na około przeszedł tymi informacjami, że to mięso i serca jest to łącznie około 70%. A okej, teraz czytam „w tym około 2/3 mięsa i 1/3 serca”. Dobra tego nie widziałem, tam przeczytałem te 70%.

Filip z Furtastic.pl

Można sobie oszacować mniej więcej, ile tam tego mięsa jest.

Marek Busza (Dietetyk zwierzęcy)

No jakby napisał ten skład łatwiej, bo żeby po prostu, nie wiem, po co tak tutaj kombinować z tymi 2/3 i 1/3. Najlepiej by było w procentach wszystko, no ale to jakoś tam powiedzmy sobie, wymyślił producent. No i podroby około 30% w tym 1/2 wątróbki i szyjek. No generalnie powiedzmy, że to jest jedna z takich już lepszych karm.

Filip z Furtastic.pl

Tak i ciekawostka dla widzów. Dopiero ta karma kwalifikuje się do oferty furtastic’a. Żadna z poprzednich na pewno były się nigdy nie znalazła w naszej ofercie. Dopiero Dogz Finefood, właśnie tutaj się kwalifikuję i jest to jednocześnie najtańsza z dobrych karm, które polecamy. Pani Iza jeszcze pisze komentarz. „A jakie puszki polecasz? Jakieś konkretne firmy?” Marku może Ty najpierw odpowiedz.

Marek Busza (Dietetyk zwierzęcy)

Odpowiem to co zawsze odpowiadam właśnie tutaj. Generalnie niestety nie, z tego względu, że trzeba pamiętać, że karmę dobieramy indywidualnie. Nie jest tak, że zwierzę dobieramy do karmy, a karmę dobieramy do zwierzęcia. To, że przykładowo jedna karma będzie wydawała nam się dobra danej firmy i sprawdzi się u jednego psa czy kota, to nie znaczy, że u drugiego psa czy kota się sprawdzi. Zawsze trzeba indywidualnie dopasować, tutaj najlepiej pod wyniki badań. Więc niestety nie jestem w stanie jakby polecić konkretnej, ale gdzieś tam no tutaj sugerujemy, które po prostu firmy mają, które po prostu mogą mieć lepsze te składy. Natomiast no indywidualnie zawsze powinniśmy podchodzić, więc tutaj konkretów też nie jestem w stanie powiedzieć.

Filip z Furtastic.pl

Tak. Ja od siebie dodam, że jeśli pies czy kot jest zdrowy, nie ma tutaj żadnych problemów natury właśnie zdrowotnej, to wszystkie karmy dostępne w furtastic’u są odpowiednie. Są sprawdzone, wyselekcjonowane. Nie trzeba się znać na czytaniu składów, żeby wybrać dobrze i się nie przejechać na tej decyzji, więc zapraszamy. Dogz Finefood również jest dostępne u nas. Co prawda nie wszystkie smaki, bo tam niektóre smaki mają ryż z tego, co pamiętam, ale te, które nie mają, są.

Dobrze. Idźmy teraz do kocich karm, bo podejrzewam, że większość oglądających, to, kociarze jednak, więc są ciekawi, co tutaj powiemy o kocich karmach. Pierwsza marka bardzo charakterystyczna. Teraz mówimy o kocich karmach, więc Marku, jakbyś mógł też podkreślić. Co tutaj jest najważniejszego, w przypadku właśnie patrząc na kociej karmy?

Marek Busza (Dietetyk zwierzęcy)

Znaczy, to będzie się trochę pokrywać, no bo tutaj zarówno pies czy kot, zwłaszcza jeśli mówimy o tych karmach marketowych to często się pokrywają te składy niestety. Natomiast mamy tutaj mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego 33%, w tym wołowiny minimum 4%. No to jest znowu to samo. 33% ogólnie tego mięsa i produktów pochodzenia zwierzęcego, z czego tam mięsa nie musi być. Jedynie wiemy, że wołowiny jest minimum 4%, bo pewnie na karmie, na etykiecie jest napisane, że z wołowiną, o smaku wołowiny. Po prostu nie jest to coś wskazanego, bo nie wiemy, co tam dokładnie się znajduje. Kolejne zboża, które u kotów w ogóle już powinny ostatecznie odpadać. Kot jest zwierzęciem bezwzględnie mięsożernym, więc tutaj żadne zboża nie powinny być. Roślinne ekstrakty białkowe również. Składniki mineralne-okej. No i cukry, które są dosyć podstępne, bo koty nie wyczuwają słodkiego smaku, ale to nie znaczy, że na ten cukier organizm nie reaguje. Taki dodatek cukru może niestety bardzo łatwo uzależnić kota od nowej karmy.

Filip z Furtastic.pl

Dokładnie, dlatego później są problemy z przestawianiem właśnie na zdrowe karmy, gdzie nie ma tego cukru. Ten cukier przyciąga nieświadomie koty, czy nie świadome koty właśnie z powrotem do tych karm. I tutaj nie mamy wzmianki żadnej o taurynie jak widać, więc co tej tauryny nie ma czy jak to rozumieć?

Marek Busza (Dietetyk zwierzęcy)

Nie, nie ona musi być. W sensie inaczej by ta karma nie była w sprzedaży. To, że producent nie informuje o tym, to nie znaczy, że tej tauryny tam nie ma. Ona najpewniej jest w tej, powiedzmy odpowiedniej, minimalnej ilości. Natomiast po prostu się producent nie pochwali, bo pewnie nie ma zbyt dużo tej tauryny. To, że nie jest wyszczególniona, to nie znaczy, że tej tauryny nie ma. A jeśli karma jest pełnoporcjowa to ona musi mieć taurynę.

Filip z Furtastic.pl

Okej, czyli nie ma opcji, żeby była dostępna na rynku karma uznawana za bytową, za pełnoporcjową, w której właśnie nie będzie tauryny, tak?

Marek Busza (Dietetyk zwierzęcy)

Z punktu widzenia takiego faktycznego to tak powinno być, ale czy tak jest, to nie jestem w stanie powiedzieć. To wiadomo też producenci bardziej tutaj, no zdarzają się przecież różnego typu wycofania danych partii karm itd., więc no tego nie wiemy, tak. Generalnie nie powinno mieć takie coś miejsca, że nie będziemy mieli tej tauryny. Wymogi takie są, że powinny tam być, że ta tauryna jest po prostu niezbędna. Jeśli karma ma być pełnoporcjowa, to musi spełnić określone zapotrzebowanie na taurynę.

Filip z Furtastic.pl

Okej. Dobrze. Tutaj jeszcze bardziej charakterystyczna marka, droższa, ale czy lepsza?

Marek Busza (Dietetyk zwierzęcy)

Podejrzewam, że będzie podobnie. Mięso oraz produkty pochodzenia zwierzęcego 38% (w tym 94% naturalne), powtórka z tego co mieliśmy ostatnio. Minimum 4% kurczaka, no to ta sama skala, no i dodatek zbóż, minerałów i cukier. To jest bardzo podobna karma do tej poprzedniej. Tak naprawdę, no można powiedzieć, że to jest ta sama skala, coś, czego nie polecamy.

Filip z Furtastic.pl

Mam wrażenie, że tutaj większa różnica polega na zmianie opakowania niż składu.

Marek Busza (Dietetyk zwierzęcy)

No tak też może być.

Filip z Furtastic.pl

Dobrze, to nie ma co za bardzo mówić wiele więcej. Przechodzimy dalej. Coś takiego. Łosoś pierwsza rybna karma, tutaj, która nam się pojawia.

Marek Busza (Dietetyk zwierzęcy)

No łosoś 26% (tuszka), rosół, wołowina 18% (płuca, serca, wątroba), kurczak 11% (mięso 4%, wątroba 8%), wieprzowina 8% (wątroba, płuca, żołądki). Generalnie dużo tych składników, tych rodzajów białka jest, co jest ogólnie okej. Jeśli mówimy o zdrowym kocie, no to fajnie jeśli ta dieta jest różnorodna. No minusem tej karmy jest to, że jest głównie podrobowa. Mamy, co prawda troszeczkę tej tuszki z łososia, ale z wołowiny mamy same podroby. Kurczaka mamy trochę tego mięsa, ale tam no niewiele. No i wieprzowina to też mamy tutaj podroby, więc jest to karma. Aha i dalej są substancje mineralne, nasiona babki płesznik, olej z łososia, drożdże piwne suszone. No jest to karma generalnie akceptowalna pod kątem, no nie ma niczego, co by tę karmę dyskwalifikowało. Jedynie to, że po prostu jest ten skład taki mocno podrobowy i nie każdy, kot będzie to tolerował, ale jako powiedzmy, sytuacja awaryjna jest okej. Mamy też dodatek oleju z łososia, jakiś niewielki i te drożdże też fajnie, że są. No i mamy wzmiankę o taurynie. Mamy 800 mg, więc tutaj spełnia to tak naprawdę tę normę, ale też fajnie, że producent o tym informuje.

Filip z Furtastic.pl

I mamy też informację o tym wapniu i fosforze, więc mamy w zasadzie wszystko, co powinno być. No i jedynym właśnie mankamentem jest to, że jest więcej podrobów niż mięsa. Więc też taka średnia półka, akceptowalna prawda? Awaryjna, karma może być.

Marek Busza (Dietetyk zwierzęcy)

No raczej mówię, nie stosowałbym jako jedyną, jako stałą karmę na zawsze tylko i wyłącznie tą. Jako sytuacja awaryjna coś się wydarzy, nie wiem, zabraknie nam karmy, to jest okej.

Filip z Furtastic.pl

Dobrze i też proszę zauważyć, że tutaj już idziemy coraz wyżej cenowo. Wszystkie ceny przeliczyłem właśnie na koszty za kg i mam wrażenie, że ogólnie te karmy kocie, mimo że składem w sumie są podobne do tych psich, są droższe, prawda?

Marek Busza (Dietetyk zwierzęcy)

Powiem szczerze, nie badałem tego nigdy, ale no może tak być jak najbardziej.

Filip z Furtastic.pl

I teraz coś takiego. Ja myślałem w ogóle, że to jest jakaś taka filetówka, ale w sumie nie jest. I ma 1 składnik, który powinien też odstraszyć jednak. Konserwa, która jest jeszcze z dodatkiem konserwantu, no to trochę chyba ktoś tutaj za bardzo się stara.

Marek Busza (Dietetyk zwierzęcy)

Znaczy no, generalnie te mniejsze puszki często są to karmy te filetowe, ale to nie zawsze, nie ma reguły. No ale to jest tak samo, mamy mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego (wołowina, wieprzowina, drób w tym 9% kurczaka). Ale to mówię, wiemy, z jakiego pochodzenia są, to jest okej, ale nie wiemy, co to jest, tak? Raczej nie wiemy, ile tego mięsa tam jest, czy w ogóle jest mięso, czy to są jakieś, powiedzmy te uboczne produkty, powiedzmy tak w cudzysłowie odpadki. Więc no, to jest informacja, która no nie jest zbyt fajna i no po prostu niezbyt dobrze świadczy o tej karmie. Potem produkty uboczne pochodzenia roślinnego (tapioka). No to jest zbędne tak naprawdę w karmie dla kota i też może po prostu różnie kot na taki dodatek reagować. I substancje mineralne. No ale tak jak wspomniałeś te konserwanty, no to jest coś, czego nie chcemy. Jeśli to by był jakiś naturalny konserwant to jeszcze okej, ale no to sztuczne. A jeśli napisane jest ogólnie konserwanty, to są to najpewniej sztuczne, no to jest coś, czego nie chcemy.

Filip z Furtastic.pl

Tak, tak. Przede wszystkim tutaj najbardziej zastanawiające jest właśnie to, że jest ten konserwant, bo przecież puszka jest w 100% szczelna. Ta karma jest gotowana przed zapakowaniem do puszki, więc samo opakowanie jest wystarczającym konserwantem. Żadna karma dobra, które np. u nas jest w ofercie, nie ma takiego czegoś. To jest kompletnie, no tak jak mówię, ktoś się bardzo tutaj postarał w tym składzie albo faktycznie są jakieś powody ku temu i to też nam powinno zapalić lampkę, czy na pewno chcemy coś takiego podawać swojemu kotu.

Dobrze i ostatnia karma. Gussto w tym przypadku. Tutaj widać już, że tej tauryny jest bardzo dużo, 2000 mg/kg, więc o braki w taurynie nie ma co się martwić, nawet jeśli to nie jest główna karma, którą je kot. Marku możesz coś jeszcze tej karmie powiedzieć?

Marek Busza (Dietetyk zwierzęcy)

No generalnie to już jest karma ta wysokomięsna. No tutaj mamy akurat rybny przypadek. Mamy 70% łosoś (w tym 70% świeży łosoś), no w tych rybnych często jest niestety tak, że nie wiemy co, tak naprawdę z tego łososia jest, no bo według składu nie wiemy na 100% co z tego było tam wykorzystane, ale znając tę karmę, to raczej tam inne smaki są całkiem okej, więc to jest ta karma wysokomięsna. 28,8% wywaru, 1% minerałów i 0,2% oleju z ostropestu. No ten olej też nie jest potrzebny tutaj. Lepiej jakby było tutaj jakiegoś pochodzenia rybnego niż tego pochodzenia roślinnego. Tu jest zbędny, ale też nie jest jakimś tam składnikiem, który by tę karmę zdyskwalifikował. No ale to już jest karma lepsza, no to jest już taka, która ma, powiedzmy ten skład też fajniej opisany. Jest dosyć prosta i nie ma jakichś dziwnych udziwnień.

Filip z Furtastic.pl

Tak i tutaj już nas producent wyręcza w przeliczeniu tego stosunku wapnia do fosforu. Mamy podaną liczbę konkretnie, wystarczy tylko pamiętać, ile Marek zalecił, żeby było i można sobie porównać.

Marek Busza (Dietetyk zwierzęcy)

No tak.

Filip z Furtastic.pl

Dobrze, no i jest to jednocześnie w przypadku kacich karmy najtańsza z tych bardzo dobrych karm. Teraz to jest tutaj cena w przypadku małych puszek kupowanych pojedynczo, ale ekonomicznej można sobie kupić w opakowaniach 400 gramowych, czyli największych. W jakichś zestawach po 12 sztuk np. wtedy to cena już spada do 22 zł za kilogram. W porównaniu do wcześniejszej karmy, gdzie jest 30 zł za kilogram, więc różnica jest praktyczne no niewielka, a jakość, no to przeskok jakości tutaj jest nieporównywalny. Czasem lepiej dołożyć tę złotówkę na kilogramie czy tam 2 zł i karmić po prostu zdrową karmą, która będzie przynosiła tylko pozytywne efekty, a nie jakieś negatywne komplikacje zdrowotne, jak tutaj w tym przypadku. Zwłaszcza, że tutaj mamy konserwanty nie wiadomo jakie, jeszcze gorzej.

Marek Busza (Dietetyk zwierzęcy)

Znaczy no tutaj, też powiedzmy, mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego (74% wołowiny, w tym 15% żwacza, 12% serca) no to jest taki troszeczkę niejasny skład, bo wiemy, że tam jest 15% żwacza 12% serca, więc wiemy, że są podroby. Nie wiemy, co stanowi pozostałe procenty tej wołowiny, więc no, jest to karma, też nie wiemy, tak naprawdę ile tam jest mięsa. Podejrzewam, że to jest jakaś karma też mocno podrobowa. Bulion mięsny i algi. Algi jako taki dodatek jako uzupełnienie jodu. Nie ma tutaj na szczęście żadnych składników, które by tę karmę jakoś mocno dyskwalifikowały, czyli nie mamy tutaj zbóż, ale znowu też skład nie jest jakiś super, bo nie wiemy, czego i ile tam dokładnie jest.

Filip z Furtastic.pl

Dziękuję bardzo.

Pani Gocha pisze „no dobra, ale sól też jest konserwantem, a jest naturalna, występuje naturalnie, to chyba też nie do końca tak, że naturalne konserwanty jeszcze przejdą”.

Marek Busza (Dietetyk zwierzęcy)

Ale sól nie jest niczym złym tak naprawdę, bo zarówno psy jak i koty też mają zapotrzebowanie na sód. Tak, więc ta sól też jest w jakimś tam stopniu. Oczywiście nie chodzi o to, żeby tej soli nie wiadomo ile tam dawać, ale przykładowo, w diecie BARF, którą robimy tak naprawdę we własnym zakresie jako dietę domową, to też jednym z suplementów jest sól, więc to nie znaczy, że sól jest jakąś trucizną. Jeśli jest naturalnym składnikiem, to nie jest to nic takiego strasznego.

Filip z Furtastic.pl

Raczej unikajmy cukru, a ta sól jednak może być.

Marek Busza (Dietetyk zwierzęcy)

No cukier nie jest potrzebny, ale sól już ma powiedzmy pewne znaczenie.

Filip z Furtastic.pl

Dobrze. Jakie są najczęstsze błędy żywieniowe, z jakimi się spotykasz w swojej praktyce w przypadku Twoich klientów w szczególności?

Marek Busza (Dietetyk zwierzęcy)

Wiesz co, jak później już są moimi klientami, też zwalczamy te błędy, więc jakby wtedy nie ma, przynajmniej taką mam nadzieję, że większość sytuacji na szczęście moi podopieczni się tam stosują do moich uwag i zaleceń. Natomiast no takich, co zauważam jeszcze zanim powiedzmy, zaczynamy konsultacje, to często jest to przekarmianie zwierzęcia. Dawanie różnych resztek ze stołu ludzkiego jedzenia, niekontrolowanie dawek żywieniowych, co może po prostu prowadzić do problemów zdrowotnych. To jest tak naprawdę najczęstsza rzecz, a mówię, zdarza się czasami też, że ktoś podaje same surowe mięso i mówi np., że to jest dieta BARF. No to nie jest dietą BARF. To jest też gdzieś tam, gdzie się to niestety jeszcze czasami pojawia. No i częstym błędem, dużo zwłaszcza opiekunów kotów świadomych wie, że żywienie karmą suchą też jest w pewnym stopniu błędem, więc to też jest często po prostu osoby, które się do mnie zgłaszają, no to są osoby, które gdzieś tam wcześniej karmiły swojego zwierzaka właśnie suchą karmą.

Filip z Furtastic.pl

Okej. Omówiliśmy dzisiaj te składy, składniki, czy mógłbyś jeszcze tak zaznaczyć takie 3 składniki, których kategorycznie należy unikać? Jak widzimy taki składnik w karmie, odkładamy to na półkę i szukamy dalej. Jakie są 3 takie najgorsze składniki, jakie możemy znaleźć w karmach i dlaczego powinniśmy ich unikać?

Marek Busza (Dietetyk zwierzęcy)

Wiesz co, w sumie, analizując te karmy, które tam już sobie analizowaliśmy, to możemy, to w sumie tam wszystkie te, które bym wymienił, to się pojawiały. Czyli przede wszystkim zboża. Zboża jako częsty alergen i źródło niekompletnego białka roślinnego. No i często wywołujące różne problemy, szczególnie gastryczne. No nie jest w ogóle pożądane, więc to byłby 1 z takich składników, które myślę, że należałoby unikać. Kolejnym elementem jest właśnie cukier, który też jest zbędny i może negatywnie wpływać. Może uzależniać tak szczególnie tutaj jeśli mówimy o kotach, a też może też wpływać negatywnie, bo może prowadzić do cukrzycy, więc też nie jest to dobry elementy i tego też nie powinno być w karmie. No i myślę, że tutaj też tym składnikiem, jeżeli decydujemy się na wybór dobrej faktycznie karmy, no to unikajmy karm, które mają niesprecyzowane składy, czyli mają napisane właśnie na przykład produkty uboczne pochodzenia zwierzęcego. Czy produkty uboczne pochodzenia roślinnego, bo nie wiemy co, to jest tak naprawdę. Najlepiej wybierać, jeśli już wybieramy karmę, to spójrzmy na ten skład. Jeśli jest on dla nas zrozumiały, wiemy, ile tam jest na przykład mięsa, albo wiemy, czy jest tam mięso, czy są serca, czy żołądki i tak dalej no to jest już karma, która powiedzmy, bardziej będzie się nadawać, niż taka, która ma ten skład niejasny.

Filip z Furtastic.pl

Super. Przekroczyliśmy czas, ale jeszcze ostatnie komentarze i kończymy. Komentarz od pani Justyny „ile powinno być fosforu w karmie dla kota?”

Marek Busza (Dietetyk zwierzęcy)

No tutaj odsyłam do norm żywieniowych, znaczy wytycznych żywieniowych FEDIAF, o których mówiłem na początku. Tych składników jest około 40, więc na pamięć nie znam. Z tego, co kojarzę to coś koło 0,26 g chyba na 100 g suchej masy, coś koło tego powinno być u dorosłego kota. Natomiast po prostu najlepiej jeśli potrzebujesz właśnie tej informacji, to zajrzyj do tych norm FEDIAF, tam jest cała tabela ze składnikami i tam tego fosforu po prostu znajdziesz, ile powinno być. Teraz właśnie była aktualizacja między innymi tych norm między 2019 a obecnym, po prostu była aktualizacja, więc wg najnowszych norm troszeczkę tam zmienili te normy i jest określone mniejsze zapotrzebowanie na ten fosfor. Wapń z tego, co kojarzę, też trochę zmniejszyli, żeby ten stosunek był do zrobienia, znaczy po prostu akceptowalny, więc dlatego warto śledzić takie wytyczne.

Filip z Furtastic.pl

Okej. Dziękujemy. Pani Gocha pisze „okej, czyli jak w składzie karmy jest sól, to nie uciekamy, dzięki”. Dokładnie.

Marek Busza (Dietetyk zwierzęcy)

No to nie jest to nic, co by tę karmę dyskwalifikowało. Jeśli nie jesteśmy pewni, to możemy napisać do producenta, albo po prostu, jeżeli jest to określone to, żeby dowiedzieć się, ile jest na przykład sodu i potasu. To też producent może odpowiedzieć, ale to nie jest, sól nie jest czymś, co tę karmę dyskwalifikuje.

Filip z Furtastic.pl

I ostatnie komentarz od pani Ewy. „Jakie karmy dobre, mokre mają dużą zawartość sosów, bo np. w tej karmie, co była przed Gussto, ma ta karma tak dużo sosu, dlatego moje koty lubią i Gourmet, bo jest płynna.” Marku ty masz jakieś typy sosikowych karmy?

Marek Busza (Dietetyk zwierzęcy)

Znaczy, z reguły zależy, co tutaj mamy na myśli jako sos. W większości sytuacji te karmy, które mają sosy, to są raczej takie średnie, bo te sosy też nie są takie super naturalne, więc większość tych karm lepszych, wysokomięsnych jest w formie tych mielonych pasztetów, musów teraz często. Generalnie jeśli kot przepada za takim sosem, bo tutaj mówimy o kocie, tak, no o kotach no to też można samemu zrobić, bo wystarczy czasami dolać troszeczkę wody, rozmeltać widelcem i powstanie taki jakby powiedzmy naturalny wywar. Można taki sosik samemu zrobić, a nie koniecznie szukać jakoś karmy, która ten sos ma, bo ten sos niekoniecznie musi być jakoś super zdrowy.

Filip z Furtastic.pl

Dokładnie. Z takich akceptowalnych karmy to chyba Butcher’s ten w takich białych saszetkach. Nie pamiętam, jak on się nazywa dokładnie, ale tam jest sosik no i pod względem składu ta karma jest akceptowalna, można powiedzieć.

Marek Busza (Dietetyk zwierzęcy)

No z tego co kojarzę, ona ma właśnie sosik. No one generalnie często przy przestawianiu chyba się nadaję. Jak kota przestawiamy szczególnie opornego, to nie zawsze udaje się ze słabej karmy przestawić na docelową i często warto wybrać jakąś pośrednią karmę, która będzie tak zwanym mniejszym złem, więc wtedy po prostu taką karmę warto stosować.

Filip z Furtastic.pl

Dziękuję za udzielenie wywiadu, a Tobie drogi słuchaczu za obecność tutaj. Mam nadzieję, że wiedza, która właśnie wybrzmiała, jest dla siebie wartościowa. Z chęcią poznam Twoje spostrzeżenia i pomysły tematów, jakie powinniśmy poruszyć w dalszej kolejności. Podcast jest nagrywany na żywo, więc jeśli chcesz zadawać pytania naszym ekspertom w trakcie spotkania, to zapraszam w każdą środę o godzinie dwudziestej na naszą stronę na Facebooku lub na nasz kanał na YouTube. Zapraszam do subskrybowania podcastu i do odwiedzenia sklepu furtastic.pl — zdrowa żywność dla zwierząt. Furtastycznego dnia!

Inne odcinki, które również mogą Cię zainteresować

Filip Pradella

Jestem pasjonatem psów i kotów oraz świadomej opieki nad nimi. Wierzę, że nasze działania edukacyjne pozwolą poprawić dobrostan zwierząt domowych w Polsce i nie tylko. Szczególną wagę przykładamy do ich prawidłowego żywienia, bo wszyscy jesteśmy tym, co jemy. Zwracając uwagę na to co ląduje w misce naszego pupila wykonujemy najważniejszą pracę w trosce o ich długie życie w zdrowiu i szczęściu. Za pozostałą część sukcesu odpowiada spełnianie we właściwy sposób ich potrzeb behawioralnych i ruchowych.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Recent Content